Zaktualizowałem bloga🆙 Zabrałem Iro i Koko do szpitala. Śmialiśmy się, czuliśmy dreszczyk emocji, robiliśmy banzai, na koniec oczywiście… przypomniałem sobie o Kabosie. "Koko krzyczy głosem starego faceta, a Iro robi banzai!" Spacer z Kabosu. Zobaczcie!