Czuję, że wiele osób, które nienawidzą Dubaju i ZEA, nigdy nawet tam nie było. To jak schadenfreude i naprawdę tego nie rozumiem. Mieszkając tam przez blisko rok jakiś czas temu, mogę powiedzieć, że fakt, że to miejsce istnieje, był znaczącą stabilizującą i pozytywną siłą dla regionu. Stworzyło to legitimaną stolicę finansową i talentów dla regionu, dając miejsce, w którym kapitał może pozostać i pomnażać się dla bogatych mieszkańców Bliskiego Wschodu, a także miejsca pracy dla wielu utalentowanych ludzi w regionie, którzy w przeciwnym razie mogliby odejść, a także przyciąga światowej klasy ekspertyzę ekspatów. Wiele osób wylatuje z ZEA co tydzień i pracuje w całym regionie. Również wątpię, że zobaczylibyście programy liberalizacyjne, które widzicie w miejscach takich jak KSA dzisiaj, gdyby ZEA tam nie było. Sam fakt, że takie miejsce może tam istnieć, zmusił wszystkich w Zatoce do podniesienia poprzeczki. Tak, to nie jest idealne i na pewno nie jestem fanatykiem czy coś w tym stylu. Jest tam wiele fałszywych „wznoszących się z piasku” rzeczy, które są kiczowate i przypominają Las Vegas lub coś podobnego, a także zbyt duży nacisk na materializm w miejscach takich jak Dubaj w szczególności. A migracyjna siła robocza przynosi uzasadnione obawy (choć nie jest to unikalne dla tego regionu). Ale nie sądzę, że całe to miejsce zasługuje na to, by być kategorycznie potępione za to. Mam nadzieję, że może się odbudować. Bliski Wschód potrzebuje ZEA i Dubaju.