Premier Ford nazywa strzelaninę w konsulacie USA "nieakceptowalną" i obiecuje, że "zrobi wszystko, co w jego mocy", aby schwytać podejrzanych, potwierdzając, że wszystkie trzy szczeble rządu pracują nad sprawą. "Nie żałujemy ani grosza, aby upewnić się, że pociągniemy tych ludzi do odpowiedzialności."