Ostatni samochód, który kupiliśmy, to @Tesla Model Y. Proces zakupu bezproblemowy. Żadnych sprzedawców, żadnego salonu, żadnych dodatkowych ofert, żadnych gier, żadnego targowania się, żadnej presji. Po prostu osobisty wybór w moim własnym czasie i prosty, kilkuminutowy proces załatwiony całkowicie za pośrednictwem jasnej i przejrzystej aplikacji. Następny samochód, który kupujemy, pochodzi z innej marki. I, o rany, czuję się jakbym cofnął się w czasie. Sprzedawcy, ciągłe przepychanki, gry cenowe, taktyki „kiedy możesz przyjść?” zanim umowa zostanie sfinalizowana itd. A ja wciąż robię to wszystko przez e-mail, żeby nie musieć zmagać się z wybrykami w salonie. Zmodernizowałem proces tak bardzo, jak mogłem z mojej strony, a mimo to to wciąż to samo, co zawsze. Nawet nie czuję, że to to samo. W jednym przypadku kupuję samochód z całym bagażem, który wiąże się z zakupem samochodu. W drugim przypadku kupuję Teslę bez żadnego bagażu związanego z zakupem samochodu. To doświadczenie mogłoby sprawić, że będę żałować tej innej marki, ale tak naprawdę sprawia, że doceniam i szanuję wysiłki, jakie Tesla włożyła w całkowite przekształcenie doświadczenia zakupu samochodu. Stało się to bezwysiłkowe, jak kupowanie każdego innego produktu. Tak powinno być. Samochód to tylko inny produkt. Brawo.