Jeśli jeszcze tego nie zrozumieliście, prawie wszystkie tokeny Defi/DAO są z mojego punktu widzenia naprawdę nieinwestowalne. Zarządzanie Aave z Stanim, który psuje token Aave, tylko to wszystko jeszcze bardziej wyjaśniło. Obecnie musisz unikać: -Grifterów/konsultantów/zespołów zewnętrznych, którzy nieustannie plądrują skarbce, naliczając wygórowane opłaty za bezużyteczne usługi i wydobywanie wartości. -Przezwyciężania fałszywych głosów w zarządzaniu, gdzie głosy są oddawane w sposób kartelowy, a nie w interesie rzeczywistych posiadaczy tokenów detalicznych. -Unikania ryzyka lewego ogona w tym sensie, że zespół w każdej chwili może skierować zgromadzoną wartość na kapitał własny lub strony trzecie zamiast na rodzimy token, ponieważ nie ma absolutnie żadnych praw akcjonariuszy, poza sprzedażą swoich tokenów ze stratą, jeśli/kiedy to się wydarzy. Wszystkie te rzeczy, podczas gdy próbujesz uzyskać wysokie P/E w przestrzeni, gdzie zakłócenia zachodzą szybko, a wzorce przychodów są cykliczne, to po prostu nie jest dobre wykorzystanie kapitału inwestorów, chyba że konkretne okoliczności idealnie się zbiegną. Jedynym modelem inwestycyjnym, który widzę na przyszłość, jest: -Zespół całkowicie kontroluje podejmowanie decyzji/mapę drogową, żadnych fałszywych DAO. -Ma długoterminowe zachęty związane z wartością tokena. -Uczynił wszelkie udziały zerowymi, zarówno w swoich słowach, jak i działaniach. -Ma rzeczywistą integralność, więc nie musisz ich obserwować 24/7 i marnować energii na analizowanie każdej decyzji, którą podejmują. Jeśli protokół to robi, pozwala ci przynajmniej postawić na zespół, a nie tylko wpaść w zepsuty model DAO, który spali twój kapitał. Model ostatnich 5 lat próbujący podwójnie zainwestować (zarówno w kapitał, jak i token), podczas gdy robił całe 'zaufaj mi, bracie' w odniesieniu do tokena, który nie jest zerem, moim zdaniem w końcu oficjalnie się skończył.