Spędziwszy cały dzień na próbie zrozumienia niemożliwie ambitnego zadania "importować kawałek aluminium i PCB do Europy", jestem niemal przekonany, że UE to stracona sprawa. Na każde moje pytanie odpowiadano "zgodnie z prawem X, regulacją Y, potrzebujesz A, B, C, D, E..."
Jakby, dosłownie, będzie zarówno *tańsze*, jak i *szybsze* wysłać wszystko do Szwajcarii, polecieć tam, aby złożyć wszystko, a potem wrócić do domu.
1,38K