NATO testuje żywe karaluchy jako drony szpiegowskie zasilane AI. Niesamowite inżynieria AI, ale także coś, czego trochę żałuję, że się dowiedziałem: > Taktyka bio-swarmu połączyła prawdziwe karaluchy z elektronicznymi plecakami zawierającymi sprzęt AI, radia, kamery i mikrofony. > Karaluchy są kierowane poprzez wysyłanie sygnałów elektrycznych bezpośrednio do układu nerwowego owada. > Mogą czołgać się przez gruz, tunele i miejsca, gdzie drony nie mogą latać, a żołnierze nie powinni iść, przesyłając dane przez cały czas. > W ciągu jednego roku przeszli od koncepcji do systemów zweryfikowanych w terenie z płacącymi klientami NATO, w tym niemiecką armią. Cechy, które czynią je użytecznymi do rozpoznania wojskowego (małe, ciche, prawie niewykrywalne) są dokładnie tym, co czyni je przerażającymi. ...Międzynarodowe prawo nie było pisane z myślą o cyborgowych owadach.