Rozważ ten łuk: peptydy były obecne w niszowych społecznościach, GLP z farmacji następnie eksplodowały, ludzie zdali sobie sprawę, że mogą brać mniej lub pozyskiwać je gdzie indziej, wchodzi regulacja i teraz rynek szary i czarny odchodzi w niepamięć, a firmy takie jak HIMs i czyste związki mają szansę na wzrost.
Ten sam ogólny schemat wystąpił w przypadku T, wazodylatorów i stymulantów „na ADHD”. Nie można zatrzymać czegoś dobrego? Czy USA kocha swoje pigułki i mikstury i nie przestanie znajdować nowych sposobów na ich zdobywanie, sprzedaż i zażywanie?
To doprowadza niektórych MD do szału. Ponieważ stracili kontrolę. Dobrze wyszkoleni MD, którzy przyjmują peptydy z różnych źródeł (farmaceutyki i preparaty), będą stałym elementem. To inna kategoria, z którą zazwyczaj mamy do czynienia. To nie są influencerzy, to nie są standardowi lekarze, ale to są certyfikowani MD, którzy współpracują z różnymi sektorami rynku Rx, niż jest to typowe.
PS: GLP-y to oczywiście te największe, ale pociągnęły BPC i inne za sobą, dlatego prawdopodobnie nie zobaczysz silnej regulacji, pod warunkiem że rzeczy pochodzą z aptek compoundowych… poza tym FDA właśnie poluzowało zasady. (Odwrócona gra słów zamierzona).
326