Zawsze jestem absolutnie zdumiony ogromem słów, które produkuje Matt Yglesias. Dużo piszę. Lubię myśleć, że naprawdę dobrze mi to wychodzi. Nie mogę się nawet zbliżyć do jego wydajności pisarskiej w żadnym artykule, a on robi to pięć dni w tygodniu. Niesamowity pisarz.