Jako osoba, która kiedyś odpowiadała za całą logistykę wojskową USA w południowej części Afganistanu, mogę zapewnić wszystkich, że amerykańska armia zawsze starała się zapewnić żołnierzom od czasu do czasu przyzwoity posiłek, nawet gdy służyli na odległej, średniowiecznej placówce i byli atakowani każdej nocy z drugiej strony granicy pakistańskiej.
To podnosi morale, bez żadnej przesady.
To nie jest nawet w najmniejszym stopniu nowa rzecz. Zawsze to robiliśmy w nowoczesnej erze. Każdy, kto próbuje robić z tego problem, jest subtardowym idiotą, który nie tylko nie wie, jak to działa, ale także ustanowił się jako nienawidzący naszych walczących mężczyzn i kobiet.
Dziś straciłem brata.
Widziałem go na Święto Dziękczynienia, był w porządku. 3 miesiące później zdiagnozowano u niego nowotwór z przerzutami z "zbyt wieloma guzami w płucach, by je policzyć." Dwa tygodnie później go nie było.
Proszę, jeśli w twojej rodzinie jest nowotwór, zrób badania. To już drugi brat, którego straciłem przez Wielkiego C.
Podlinkuję poniżej dobry, kompleksowy test na badania nowotworowe.
Będę mniej aktywny na X przez jakiś czas. A może więcej, żeby odciągnąć myśli. Nie wiem. Jestem teraz wykończony.
Dziękuję za wysłuchanie.
Czy przeciętni Amerykanie rozumieją, jak bardzo weterani GWOT nienawidzą Iranu?
Czy przeciętni Amerykanie rozumieją, że praktycznie każdy weteran GWOT zna towarzyszy broni, którzy zostali zabici lub okaleczeni przez Iran?
Czy przeciętni Amerykanie rozumieją, że chociaż weterani GWOT nienawidzą idei bezsensownych, niekończących się wojen, to większość z nich popiera szybkie obalenie reżimu irańskiego, który zamordował ich przyjaciół, pod warunkiem, że walka będzie prowadzona przez zdecydowanych liderów, którzy pozwolą nam wygrać?
Czy przeciętni Amerykanie rozumieją cokolwiek z tego?