Panie Prezydencie, to pilne i natychmiastowe wezwanie do Pańskiej uwagi, wsparcia i działania. Wczoraj wieczorem widziałeś miliony odważnych Irańczyków na ulicach, stających naprzeciwko żywych kul. Dziś stają oni nie tylko przed kulami, ale także przed całkowitym zablokowaniem komunikacji. Brak Internetu. Brak telefonów stacjonarnych. Ali Khamenei, obawiając się końca swojego kryminalnego reżimu z rąk ludzi i z pomocą Twojej potężnej obietnicy wsparcia protestujących, zagroził ludziom na ulicach brutalnym stłumieniem. I chce wykorzystać to zablokowanie, aby zabić tych młodych bohaterów. Wezwałem ludzi na ulice, aby walczyli o swoją wolność i przytłoczyli siły bezpieczeństwa liczebnością. Wczoraj wieczorem to zrobili. Twoje zagrożenie dla tego kryminalnego reżimu również powstrzymało jego zbirów. Ale czas jest kluczowy. Ludzie znów będą na ulicach za godzinę. Proszę, abyś pomógł. Udowodniłeś, że jesteś człowiekiem pokoju i człowiekiem swojego słowa. Proszę, bądź gotów do interwencji, aby pomóc ludziom Iranu.